Spontaniczny wyp[adzik w ramach Nocnego Roweru: pod Metropolitanem stawili się: Kruchy, IryTKA, Pavulon, Felipe vel. Muzak, Lis i Ardilla Loca, a pod Pomnikiem Lotnika dołączył ArteQ i wspólnie udaliśmy się na Terminal 1. Dostaliśmy cynk, że RomeoAD w drodze od Galerii Mokotów, więc czym prędzej zawróciliśmy po niego i na wysokości Sasanki go zgarnęliśmy. Potem powrót na Cargo 17. Stycznia. Pamiątkowa fotka: Przejazd przez zamknięty jeszcze wiadukt, palenie gum przed nieoczekiwanymi barierkami na trasie i powrót przez Poleczki i Puławską. Na wysokości Idzilowskiego odłączyliśmy się i szybkim tempem udaliśmy się na Czerniaków (Sobieskiego, Beethovena, Czerniakowska, Czerska).
W piątek miał być Nocny Rower i był :) Do 20 siedziałam w pracy i robiłam mapkę z trasą, którą to mapkę zapomniałam w domu i plan legł w gruzach, kiedy zapętliliśmy się na Saskiej Kępie. Dowodzenie przejął Doktor i wywiózł nas gdzieś w pizdu, na wał Zawadowski, za EC Siekierki na jakąś zagrodzoną piaskową górkę, gdzie oto roztaczał się nam widok na zachmurzoną Warszawę.
Ja to nigdy nie odpuszczam :) Dziś był zaplanowany Nocny Rower w celu obejrzenia prób przez defiladą środową, więc... 17:00 kierunek Metro Stokłosy - wypożyczenie roweru miejskiego Victus od Trupka, spacerem po Ursynowie przez Spacerową dojazd do Metropolitana 22:00 droga na standardowy kebab, tym razem Amira 23:00 Metropolitan - zbieramy resztę ekipy Kierunek Wilanów, po drodze oglądamy sobie różne sprzęty ciężkie i przystojnych chłopców w mundurach Wilanów - ależ mnie wymęczyli... Belwederską do góry i o 1:30 pod Metro... Ja padam - kierunek Bródno, po 2:00.
Zaczęło się standardowo - droga do pracy na Woli. O 17 kierunek Nowolipki/Smocza: spotkanie z Pablozkiem i wspóla wycieczka do Shittimu w celu zakupienia moich pierwszych butów spd. Następnie wycieczka na Bielany (po drodze w deszczu jzaliczony eszcze sklep rowerowy na Obozowej) w celu odebrania wypożyczonych pedałków spd. Zamontować się nie udało póki co... Centrum - kebab przy Smyku. Metropolitan i kierunek Świetokrzyska/Marszałkowska - kebab nr 2. Po czym udaliśmy się do parku koło PKiN i KDT w celu zamontowania spdów. Dzielne chłopaki dały radę! Ze wpinaniem to już jest różnie... Ale gleby nie było, a przejechaliśmy się na Pragę Południe. Następnie obraliśmy kierunek na górkę Powstania Warszawskiego na Czerniakowie (przez Gocław i most Siekierowski). No i kierunek centrum i kebab nr 3. Bródno: 3:30
W 2007 6500 km, w 2008 nie ma się czym pochwalić, a w 2009 - powolutku, powolutku nadrabiałam... A potem długo, długo nic. Czas więc na reaktywację 2022!