Wpisy archiwalne w kategorii

Nocny Rower

Dystans całkowity:995.06 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:39:18
Średnia prędkość:19.09 km/h
Liczba aktywności:18
Średnio na aktywność:55.28 km i 2h 48m
Więcej statystyk

Spontaniczny wyp[adzik w ramach

Środa, 13 lutego 2008 · Komentarze(2)
Spontaniczny wyp[adzik w ramach Nocnego Roweru: pod Metropolitanem stawili się: Kruchy, IryTKA, Pavulon, Felipe vel. Muzak, Lis i Ardilla Loca, a pod Pomnikiem Lotnika dołączył ArteQ i wspólnie udaliśmy się na Terminal 1. Dostaliśmy cynk, że RomeoAD w drodze od Galerii Mokotów, więc czym prędzej zawróciliśmy po niego i na wysokości Sasanki go zgarnęliśmy. Potem powrót na Cargo 17. Stycznia.
Pamiątkowa fotka:

Przejazd przez zamknięty jeszcze wiadukt, palenie gum przed nieoczekiwanymi barierkami na trasie i powrót przez Poleczki i Puławską. Na wysokości Idzilowskiego odłączyliśmy się i szybkim tempem udaliśmy się na Czerniaków (Sobieskiego, Beethovena, Czerniakowska, Czerska).

W piątek miał być Nocny

Piątek, 17 sierpnia 2007 · Komentarze(0)
Kategoria Nocny Rower
W piątek miał być Nocny Rower i był :) Do 20 siedziałam w pracy i robiłam mapkę z trasą, którą to mapkę zapomniałam w domu i plan legł w gruzach, kiedy zapętliliśmy się na Saskiej Kępie. Dowodzenie przejął Doktor i wywiózł nas gdzieś w pizdu, na wał Zawadowski, za EC Siekierki na jakąś zagrodzoną piaskową górkę, gdzie oto roztaczał się nam widok na zachmurzoną Warszawę.

Ja to nigdy nie odpuszczam

Poniedziałek, 13 sierpnia 2007 · Komentarze(0)
Kategoria Nocny Rower
Ja to nigdy nie odpuszczam :) Dziś był zaplanowany Nocny Rower w celu obejrzenia prób przez defiladą środową, więc...
17:00 kierunek Metro Stokłosy - wypożyczenie roweru miejskiego Victus od Trupka, spacerem po Ursynowie
przez Spacerową dojazd do Metropolitana
22:00 droga na standardowy kebab, tym razem Amira
23:00 Metropolitan - zbieramy resztę ekipy
Kierunek Wilanów, po drodze oglądamy sobie różne sprzęty ciężkie i przystojnych chłopców w mundurach
Wilanów - ależ mnie wymęczyli...
Belwederską do góry i o 1:30 pod Metro...
Ja padam - kierunek Bródno, po 2:00.

Zaczęło się standardowo - droga

Piątek, 10 sierpnia 2007 · Komentarze(1)
Kategoria Nocny Rower
Zaczęło się standardowo - droga do pracy na Woli. O 17 kierunek Nowolipki/Smocza: spotkanie z Pablozkiem i wspóla wycieczka do Shittimu w celu zakupienia moich pierwszych butów spd. Następnie wycieczka na Bielany (po drodze w deszczu jzaliczony eszcze sklep rowerowy na Obozowej) w celu odebrania wypożyczonych pedałków spd. Zamontować się nie udało póki co... Centrum - kebab przy Smyku. Metropolitan i kierunek Świetokrzyska/Marszałkowska - kebab nr 2. Po czym udaliśmy się do parku koło PKiN i KDT w celu zamontowania spdów. Dzielne chłopaki dały radę! Ze wpinaniem to już jest różnie... Ale gleby nie było, a przejechaliśmy się na Pragę Południe. Następnie obraliśmy kierunek na górkę Powstania Warszawskiego na Czerniakowie (przez Gocław i most Siekierowski). No i kierunek centrum i kebab nr 3.
Bródno: 3:30