Wpisy archiwalne w kategorii

Do pracy i takie tam...

Dystans całkowity:327.55 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:13:35
Średnia prędkość:18.06 km/h
Liczba aktywności:10
Średnio na aktywność:32.75 km i 1h 56m
Więcej statystyk

WMK trasą niespełnionych obietnic

Piątek, 28 maja 2010 · Komentarze(0)
Z okazji Dnia Na Rowerze Do Pracy wycieczka z Dolnego Mokotowa na Wolę (Gagarina, Spacerowa, Pl.Unii Lubelskiej, Marszałkowska, Grzybowska, Okopowa, Wolska, Sokołowska, Górczewska) na WMK (Żytnia, Nowolipki, Anielewicza, Franciszkańska, Freta, Stare Miasto, pl.Zamkowy) i dalej już z Mężem i całą WMK aż do Ronda de Palma :)

Do pracy / Mama i Madzia / Dom

Wtorek, 26 maja 2009 · Komentarze(0)
Dziś Ciszewskiego, Roentgena, prawą stroną Puławskiej, al. Lotników, Wołoska, Pole Mokotowskie, Banacha, Bitwy Warszawskiej 1920 r., Prymasa Tysiąclecia.
Powrót przez Stare Miasto, wizyta na Czerskiej (Dzień Matki), do Madzi na Lokajskiego i do domu (21:30)

Do pracy - spotkanie 3 Cubków :)

Czwartek, 14 maja 2009 · Komentarze(0)
Z mężem pojechaliśmy razem do pracy. Pokazywałam mu moją ścieżkę codzienną. Na wysokości stacji Orlen przy Prymasa 1000-lecia napotkaliśmy Pana Cygaro :) Wszyscy w trójkę wspaniale prezentowaliśmy się na czarnych Kubusiach... więcej jak wrócę do domku, teraz czas trochę popracować :)

Wizyta na Targówku i Bródnie

Czwartek, 14 maja 2009 · Komentarze(0)
Kru z Sebem przyjechali po mnie na Górczewską, skąd wyruszyliśmy w stronę Mostu Gdańskiego. Obejrzeliśmy nowe tory na Młynarskiej, objechaliśmy Cmentarz Powązkowski i przecinając Babkę pomknęliśmy do Mostu Gdańskiego. Dalej ścieżką do Ronda Żaba, wzdłuż Cmentarza Żydowskiego, odbiliśmy w Budowlaną i dalej w Rembielińską aby dojechać do parku. Z kościoła akurat wyszły komunijne dzieci, więc na ścieżce było kogo rozjeżdżać ;) Dalej polecieliśmy Kondratowicza do Wincentego, gdzie obejrzeliśmy Osiedle "Kasztanowa Aleja". Seb zrobił nam pamiątkowe zdjęcia, jedno wspólne z Kru pozwalam sobie pożyczyć ;)


"Kruchy i Irytka" © sebasthien

Dalej pojechaliśmy Głębocką i wzdłuż Trasy Toruńskiej do Ikei na hot-dogi. Oczywiście jak zawsze musiałam się ubabrać (już kiedyś była taka akcja, ale widzę, że jej tu szerzej ni opisałam). Rękawiczka, rękawek i spodenki były całe w musztardzie. Niestety te hot-dogi szybko się kończą strasznie :) Pojechaliśmy jeszcze po pyszną wodę truskawkową do Decathlona. Oddelegowany był Kruchy, bo za dużo pokus w tym sklepie :) Przyniósł nam jeszcze po batoniku musli :) Odwiedziliśmy jeszcze Kakadu w celu nabycia puszek dla kotów Seba i prawię tą samą trasa skierowaliśmy się na drugą stronę Wisły: tym razem pojechaliśmy wzdłuż Wincentego przecinając Kondratowicza i skręciliśmy w Budowlaną, dalej wzdłuż ścieżki do Ronda Żaba, gdzie spotkaliśmy Nocnego Rowerzystę na motorze! Sjidżej jechał sobie gdzieś i mnie wyhaczył, jak przejeżdżałam przez pasy :) Zjechał do nas na chodnik i trochę sobie plotkowaliśmy . Widzimy się dziś na Nocnym Rowerze Remontowym, więc będzie pewnie okazja pogadać.

Do Gdańskiego jechaliśmy ścieżką, potem po schodkach w dół i wzdłuż Wisły, Czerniakowską do ZUSu i dalej ścieżką. Seb pożegnał nas na Wilanowskiej, a my zlajtowaliśmy tempo i standardową trasą Anody Rodowicza i Ciszewskiego wróciliśmy do domu.

W końcu udało się zrobić jakąś dłuższą wycieczkę (jak na nas), ale szybko nas sen zdjął :)

Do pracy...

Środa, 13 maja 2009 · Komentarze(0)
Standardowo Ursynów-Wola. Żadnych niespodzianek na trasie "tam", tylko trochę zimni w tyłek było i jak zawsze nie chciało mi się pedałować, więc do pracy dotarłam dopiero po godzinie (masakryczna średnia). Nie mam niestety licznika, więc czasów nie zapisuję. Póki co wlekę się, jak nabiorę pewności, to może zacznę szybciej jeździć i więcej po ulicach. Spotkałam jedną szosę i jedno ostre koło, poza tym kilka mtbów i mieszczuchów. Czasem zazdroszczę tym majestatycznym kobitkom że są ciepło ubrane i nie spieszą się nigdzie, ale... nie ma to jak dolny chwyt :) Żeby tylko przełożył się na osiągi...
W drodze powrotnej bez przygód, tylko trochę przyspieszyłam i szoska zaczęła klekotać po ostrej jeździe po płycie chodnikowej...