Tym razem oboje na szoskach :) Mało, bo mało, ale to pierwsze koty za płoty :) Niestety w rowerku Kru jest za długi mostek i jeździ się na nim ciężko (ja ledwo dosięgnęłam do hamulca)
Pogoda wspaniała, więc namówiłam Kru do małej przejażdżki w stronę Powsina rowerostradą. Straszne tam korki i byliśmy przeszczęśliwi, że pojechaliśmy tam na rowerach, a nie samochodem. Powrót przez Kabaty, potem Rosoła, Dolinka i koło ZUSu.
Wraz z mężem zainaugurowaliśmy sezon rowerowy 2009 krótką wycieczką z cyklu "do Wilanowa i z powrotem" ;) O dziwo nie jest tak źle, ale tyłek zdecydowanie musi przyzwyczaić się do wygód serwowanych przez moje nowe twarde siodełko "z dziurą" :) Oczywiście Kru zapindalał, jak szalony, a ja za nim z jezykiem, ale gdyby nie on, to moja prędkość z pewnością nie wzrosła by ponad 22 km/h :) Dziękuję, Kochanie!!!
Do pracki - dziś przyjechał po nas Seb :) Po pracce na Ursynów do Madzi - odwiózł mnie Kruchuś. Ploteczki z Madzią i samotny powrót na Czerską. Jutro rano, raniutko do Wrocka na foconko, więc rowerowanko zawieszone :)
Dzień rowerowy: do pracki: Gagarina - Spacerowa - Marszałkowska - Królewska - Jana Pawła II - Chłodna do Żelaznej: tu pożegnałam się z Moim Ukochanym... I dalej Żelazną do Ogrodowej. <8 godzin pracy> i pomysł, że to ja odbieram Mojego Kochanego z pracy (zwykle jest na odwrót) - więc Żelazną do Grzybowskiej i tam do Kolmexu. Już razem pojechaliśmy Okopową/Towarową? do al. Solidarności, a potem cały czas aleją do pl. Bankowego i Metra Ratusz, gdzie miałam odebrać nowe butki pod SPD. 17:08 Butki odebrane i kierunek ścieżka nad Wisłą. Dojechaliśmy sobie do Mostu Gdańskiego i wpadł mi do głowy pomysł, żeby jeszcze trochę się pokręcić... Kierunek Kępa Potocka. Chcieliśmy sobie gdzieś usiąść, ale niestety bar "U Araba" był w remoncie, więc udaliśmy się do baru "Żagiel", gdzie nie pozwolono nam było wprowadzić rowerków. Test bojowy U-locka: przeprowadzony pomyślnie :) Wygrzani przt kominku postanowiliśmy jednak ruszyć swe tyłki i podjechać jeszcze na Racławicką 99 do "Club Rock" na spot Toyota Klub Polska: wałem nad Wisłą, Czerniakowską do Chełmskiej, Chełmską, Dolną, Puławską, Odyńca do Wołoskiej i Racławicką do fortów. O 21. zebraliśmy się do domu i: Racławicką, Wołoską, Domaniewską do Puławskiej, Puławską, Idzikowskiego, Sobieskiego, Gagarina... DOMEK :) Wycieczkę uważam za bardzo udaną :)
Gagarina - Spacerowa - Marszałkowska - Królewska - Jana Pawła II - Ogrodowa - PRACA - Ogrodowa - Jana Pawła II - Nowolipki - BANK - Andersa - Anielewicza - Miodowa - ... - Wybrzeże Zumi - Czerniakowska - Gagarina
W 2007 6500 km, w 2008 nie ma się czym pochwalić, a w 2009 - powolutku, powolutku nadrabiałam... A potem długo, długo nic. Czas więc na reaktywację 2022!