NMK do Modlina: 22:00 spotkanie Nocnego Roweru pod Metropolitanem i w składzie Suchy, Perp, GREG, Melon i ja udaliśmy się na spożycie posiłku wysokokalorycznego zwanego kebabem. 23:00 urwanie chmury - dobrze, że siedzieliśmy pod parasolkami 24:00 spotkanie pod kolumną -> kierunek Modlin... jechaliśmy, jechaliśmy, jechaliśmy i było ciemno... Jacyś kolesie wyszli nam pod koła z samochodu, było ostre hamowanie, zgubiłm bidon cudownie odnaleznony przez Olafa... I znowu jechaliśmy i jechaliśmy 4:30 bunt NRowy i w składzie j.w. + Robercik i Kolega Robercika powracaliśmy do Warszawy... Wczesniej - moja pierwsza złapana guma... 5:30 kebab na Marymoncie 6:30 domek, Bródno, łóżko... spaaać....
Zaczęło się standardowo - droga do pracy na Woli. O 17 kierunek Nowolipki/Smocza: spotkanie z Pablozkiem i wspóla wycieczka do Shittimu w celu zakupienia moich pierwszych butów spd. Następnie wycieczka na Bielany (po drodze w deszczu jzaliczony eszcze sklep rowerowy na Obozowej) w celu odebrania wypożyczonych pedałków spd. Zamontować się nie udało póki co... Centrum - kebab przy Smyku. Metropolitan i kierunek Świetokrzyska/Marszałkowska - kebab nr 2. Po czym udaliśmy się do parku koło PKiN i KDT w celu zamontowania spdów. Dzielne chłopaki dały radę! Ze wpinaniem to już jest różnie... Ale gleby nie było, a przejechaliśmy się na Pragę Południe. Następnie obraliśmy kierunek na górkę Powstania Warszawskiego na Czerniakowie (przez Gocław i most Siekierowski). No i kierunek centrum i kebab nr 3. Bródno: 3:30
Do pracy jak zawsze rano Po pracy śmiganie sobie nad Wisłą z Filipem W. w kierunku Bródna Bródno gdzieś o 20:00 O 20:45 pod Rotundą spotkanie z Bejem i jego poziomką A o 21:15 bollywodzkie kino na Polach Mokotowskich z ziomami z Nocnego Roweru (Suchy, Sjidżej, Tomek, Pchełas, Qba, Mr. Pi i Ziomuś) Kierunek kebab - tym razem jako trofeum przywiozłam ogórek zielony :) Na kebabie mieliśmy nowego kolegę na szosie, który jechał z nami do końca Kierunek Szczęśliwice - wspólne oglądanie panoramy Warszawy spod wyciągu na Górce Szczęśliwickiej 1:00 Bródno
14:00 dojazd na Masę Powstania Warszawskiego 16:30 odjazd Masy spod Muzeum PW 19:00 przyjazd pod Muzeum kebab z Bejem i Gregiem 20:00 Bródno 23:20 Suwalska - odbiór Miśka 23:45 Pl. Zamkowy - przed NMK NMK... 5:coś Pl. Zamkowy no i 5:40 Bródno
A takie sobie jeżdżenie: - do pracy (Bródno > Wola) - do domu (Wola > Bródno) - wręczenie koszulki NR Groove'owi na 19:10 (Bródno > Saska Kępa) - zakupy rowerowe z Gregiem (Saska > Wileniak > M1 Marki) - park Bródnowski z Wielkim Bratem Miśkiem - rowerowe spotkanie bez rowerów (Sijdżej+Aga, Czaruś+Anka, Misiek, ja) i domek koło 2:00 :)
W 2007 6500 km, w 2008 nie ma się czym pochwalić, a w 2009 - powolutku, powolutku nadrabiałam... A potem długo, długo nic. Czas więc na reaktywację 2022!