Wracam po urlopie do domu

Niedziela, 22 lipca 2007 · Komentarze(0)
Wracam po urlopie do domu :) Najpierw 400 km ze Skoczowa do Warszawy, potem już o własnych siłach z plecakiem na plecach z Dw. Wschodniego na Bródno. Średnia kiepska, bo z plecakiem pełnym prowiantu nie ma co szarżować po praskich ulicach.

Wycieczka górskimi szosami

Środa, 18 lipca 2007 · Komentarze(0)
Wycieczka górskimi szosami w stronę Bielska-Białej przez Ochaby, Drogomyśl, Zaborze, Iłownicę, Rudzicę, Międzyrzecze, Mazańcowice. Wjazd od strony Starego Bielska.

NIEBIESKA trasa przejazdu





Bródno > Katedra Praska:

Poniedziałek, 9 lipca 2007 · Komentarze(2)
Bródno > Katedra Praska: spotkanie z Mamą
> pomnik kapeli praskiej, spacer po Pradze Północ (zdjęłam licznik, żeby średniej nie zaniżać)
> Stare Miasto: ponowne spotkanie z Mamą (wsadziłam ich w tramwaj, a sama się przejechałam po moście) i spacerem przez Rynek Starego, Brzozową, Mostową, w dół nad Wisłę przez Park Traugutta do Cytadeli
> Ochota: spotkanie z Mamą (znowu zostali wpakowani do komunikacji, a ja...) i obiadek z rodziną
> Ogród Saski, Metropolitan: zobaczyłam, co tam w NRze piszy: Arteq i MarciN oczekiwali na Gu i KarboKrzysia, a mnie żal, że mogłam się tylko przywitać i zaraz pożegnac i brykać do dochodzącej powoli do mnie, od Królewskiej, rodzinki. Na placu Piłsudskiego spotkaliśmy jeszcze Filipa W.
> KFC w Pasażu Wiecha: dospacerowaliśmy sobie tam od Krakowskiego i zjedliśmy pyszne lody. Niestety zaczął padać deszcz, więc w deszczu wróciłam na Bródno.

Szalony nieplanowany dzień :)

Szalony nieplanowany dzień :)
Bródno > Ochota: odbiór chleba :) - po drodze spotkanie z pieszymi Sjidżejem i Patrolem zmierzającymi na wieczór kawalerski - jak się okazało później - wieczór Wano :)
> Targówek: odbiór reszty moich rzeczy z poprzedniego mieszkanka, bardzo sympatyczny wieczór i fajne ploty
> Bródno: rzucić plecak i na Nocną Masę!
> Zygmunt: wiadomo - Nocnik :)
> gdzieś w Warszawie i na przedmieściach: Mokotów, Ursynów, Janki, Raszyn... odłączyłam się przy Hynku, ale poleciałam w złą stronę :)
> Nowy Świat/Foksal: odpieram Filipa z knajpy, zjadamy dekorację-ananasa (wielka awantura), spacerek Chmielną i śmigam do domu: jest już jasno: 4:13
...i Bródno, za oknem dzień.

Dzień jak co dzień: standardowo

Wtorek, 3 lipca 2007 · Komentarze(0)
Kategoria Nocny Rower
Dzień jak co dzień: standardowo do pracy Bródno > Muranów...
> Stare Miasto: spotkanie z lat szkolnych - ploty z Paulą H.
> Rotunda: plan na bollywoodzkie kino plenerowe z Olafem
> Rotunda - tylko z drugiej strony: minęła godzina czekania na Olafa, a po drugiej stronie stała Amelia z Tomkiem :)
> Park Skaryszewski: trochę sobie tam śmigaliśmy, ja byłam ograniczona - japonki... Grupa w składzie: Olaf, Tomek, Lis, Felipe, Qba śmignęła do Czerska, ja z Amelią - pod Rurę do Artqa i Razora :)
> Rura: Razor tylko chwilkę, a Arteq dzielnie trwał na stanowisku z babskimi plotami, odbyły się zawody w malowaniu paznokci :)
...i Bródno :)