Bródno > Katedra Praska:
Poniedziałek, 9 lipca 2007
· Komentarze(2)
Bródno > Katedra Praska: spotkanie z Mamą
> pomnik kapeli praskiej, spacer po Pradze Północ (zdjęłam licznik, żeby średniej nie zaniżać)
> Stare Miasto: ponowne spotkanie z Mamą (wsadziłam ich w tramwaj, a sama się przejechałam po moście) i spacerem przez Rynek Starego, Brzozową, Mostową, w dół nad Wisłę przez Park Traugutta do Cytadeli
> Ochota: spotkanie z Mamą (znowu zostali wpakowani do komunikacji, a ja...) i obiadek z rodziną
> Ogród Saski, Metropolitan: zobaczyłam, co tam w NRze piszy: Arteq i MarciN oczekiwali na Gu i KarboKrzysia, a mnie żal, że mogłam się tylko przywitać i zaraz pożegnac i brykać do dochodzącej powoli do mnie, od Królewskiej, rodzinki. Na placu Piłsudskiego spotkaliśmy jeszcze Filipa W.
> KFC w Pasażu Wiecha: dospacerowaliśmy sobie tam od Krakowskiego i zjedliśmy pyszne lody. Niestety zaczął padać deszcz, więc w deszczu wróciłam na Bródno.
> pomnik kapeli praskiej, spacer po Pradze Północ (zdjęłam licznik, żeby średniej nie zaniżać)
> Stare Miasto: ponowne spotkanie z Mamą (wsadziłam ich w tramwaj, a sama się przejechałam po moście) i spacerem przez Rynek Starego, Brzozową, Mostową, w dół nad Wisłę przez Park Traugutta do Cytadeli
> Ochota: spotkanie z Mamą (znowu zostali wpakowani do komunikacji, a ja...) i obiadek z rodziną
> Ogród Saski, Metropolitan: zobaczyłam, co tam w NRze piszy: Arteq i MarciN oczekiwali na Gu i KarboKrzysia, a mnie żal, że mogłam się tylko przywitać i zaraz pożegnac i brykać do dochodzącej powoli do mnie, od Królewskiej, rodzinki. Na placu Piłsudskiego spotkaliśmy jeszcze Filipa W.
> KFC w Pasażu Wiecha: dospacerowaliśmy sobie tam od Krakowskiego i zjedliśmy pyszne lody. Niestety zaczął padać deszcz, więc w deszczu wróciłam na Bródno.







